Rzymscy bohaterowie Elizy Orzeszkowej
Dane szczegółowe:
- Oprawa miękka
- Wydawca Towarzystwo Naukowe KUL
- Liczba stron 488
- Wymiar [mm] 148x210
- EAN 9788373061507
- ISBN 83-7306-150-9
- Data 2006-03-09
- ID 25239
Cena: 32.88 zł
Pozycja dostępna
Wyślemy w czasie: 24 h
Wyślemy w czasie: 24 h
Czy Orzeszkowa była filologiem klasycznym? Gdyby ściśle trzymać się terminologii - nie. Ale wnikając w sens etymologiczny tego określenia z pewnością tak. Praca niniejsza udowadnia, że wiele tekstów antycznych było umiłowaniem pisarki, szkołą rozumienia świata, nauką (w duchu stoickim) radzenia sobie z dotkliwością życia. Dlatego rzuca nowe światło na obecność antyku w kulturze polskiej.
Z recenzji ks. prof. dra hab. Augustyna Eckmanna
Przystępowałem do czytania tej pracy z odrobiną rezerwy, z jaką czasem zasiadam do lektury rozpraw na tematy zacne, ale marginesowe i raczej - co tu dużo gadać - nudnawe, bo obliczone głównie na popis sprawności warsztatowej albo na efekty retoryczne, a nie na odsłanianie czytelnikowi niespodziewanych widoków.
Już jednak po kilkunastu stronicach wstępnego kartkowania tekstu dokonała się "zmiana w scenach mojego widzenia": zrozumiałem, że w Rzymskich bohaterach Elizy Orzeszkowej ma się nie na pokazy zręczności w rzemiośle, lecz - jak widać już z samego zaaferowania badawczego - na rozwiązywanie zadań naukowych. Dalsza lektura najzupełniej to potwierdziła. Kiedym zakończył czytanie, ugruntowałem się w przeświadczeniu, że niejeden sąd o Orzeszkowej pora mi zrewidować, bo wiem teraz o niej więcej, niż wiedziałem dotychczas.
Z recenzji prof. dra hab. Józefa Bachórza
Z recenzji ks. prof. dra hab. Augustyna Eckmanna
Przystępowałem do czytania tej pracy z odrobiną rezerwy, z jaką czasem zasiadam do lektury rozpraw na tematy zacne, ale marginesowe i raczej - co tu dużo gadać - nudnawe, bo obliczone głównie na popis sprawności warsztatowej albo na efekty retoryczne, a nie na odsłanianie czytelnikowi niespodziewanych widoków.
Już jednak po kilkunastu stronicach wstępnego kartkowania tekstu dokonała się "zmiana w scenach mojego widzenia": zrozumiałem, że w Rzymskich bohaterach Elizy Orzeszkowej ma się nie na pokazy zręczności w rzemiośle, lecz - jak widać już z samego zaaferowania badawczego - na rozwiązywanie zadań naukowych. Dalsza lektura najzupełniej to potwierdziła. Kiedym zakończył czytanie, ugruntowałem się w przeświadczeniu, że niejeden sąd o Orzeszkowej pora mi zrewidować, bo wiem teraz o niej więcej, niż wiedziałem dotychczas.
Z recenzji prof. dra hab. Józefa Bachórza
