Tragedie duchowne. Seria: Staropolski dramat religijny. Tom 14
Dane szczegółowe:
- Oprawa miękka
- Wydawca Towarzystwo Naukowe KUL
- Liczba stron 596
- Wymiar [mm] 176x250
- EAN 9788373060029
- ISBN 83-7306-002-2
- Data 2006-03-08
- ID 25249
Cena: 31.62 zł
Pozycja dostępna
Wyślemy w czasie: 24 h
Wyślemy w czasie: 24 h
Na kolejny tom serii Staropolski dramat religijny składa się trzynaście "tragedii duchownych" - jak je nazwał (myląc czytelnika, zwłaszcza dzisiejszego) Józef Andrzej Załuski, polihistor, działacz, polityk, niestrudzony animator życia literackiego, twórca ogromnej biblioteki. W rzeczywistości publikacja zawiera dwie tragedie, trzy dramaty i siedem oratoriów (melodramatów). Autorstwa Załuskiego są tylko trzy utwory: młodzieńczy melodramat, utwór wielkopiątkowy o św. Kazimierzu i właściwie jedyna w tym tomie tragedia - o Witenesie, wielkim księciu litewskim. Dalej następuje przekład wielkiej "tragedii" o Sądzie Ostatecznym z dodanymi przez Załuskiego postaciami polskich świętych i różnymi poszerzeniami tekstu. Następnie (kolejność układał redaktor-wydawca) przekłady dramatów o Józefie biblijnym i Izaaku oraz melodramaty, te ostatnie bardzo wiernie, niemal co do wiersza. Autorami przekładanych utworów byli: S. Tucci, G. F. Le Jay, Ch. C. Genest, P. Metastasio, A. Walpurgis, G. C. Pasquini, S. B. Pallavicini.
Dobór dramatów i oratoriów przez Załuskiego miał, jak się zdaje, pokazać polskiemu czytelnikowi, jakie w połowie XVIII wieku obowiązują kanony gustu w europejskim piśmiennictwie dramatycznym. Ale tenże sam Załuski, kiedy opracowywał z rozmachem wielki aparat inscenizacyjny do Tragedyi o Sądzie Ostatecznym, stosuje niemal wyłącznie narzędzia późnego baroku w całej obfitości. Taką barokową klamrą zamyka tradycje staropolskiego teatru - tuż przed uporządkowanym twardymi regułami teatrem Oświecenia.
Dobór dramatów i oratoriów przez Załuskiego miał, jak się zdaje, pokazać polskiemu czytelnikowi, jakie w połowie XVIII wieku obowiązują kanony gustu w europejskim piśmiennictwie dramatycznym. Ale tenże sam Załuski, kiedy opracowywał z rozmachem wielki aparat inscenizacyjny do Tragedyi o Sądzie Ostatecznym, stosuje niemal wyłącznie narzędzia późnego baroku w całej obfitości. Taką barokową klamrą zamyka tradycje staropolskiego teatru - tuż przed uporządkowanym twardymi regułami teatrem Oświecenia.
